Matka chce 330 tys. zł od szpitala. „Straciłam synka z winy lekarzy”.

Gdyby lekarze działali sprawniej, moje dziecko by żyło – podkreśla Agnieszka Szybalska. I zapowiada: Będę walczyć o to, żeby ponieśli za to odpowiedzialność.

O tej sprawie po raz pierwszy pisaliśmy w październiku 2010 r. Szybalska trafiła wówczas na oddział ratunkowy szpitala przy ul. Staszica po tym jak zasłabła za kierownicą i uderzyła samochodem w latarnię. Z miejsca wypadku zabrała ją karetka. – Choć była w ósmym miesiącu ciąży, zrobiono jej tylko rentgen głowy – opowiadała nam wówczas Marta Kozłowska, która była z panią Agnieszką w szpitalu.

 

Cały tekst:

http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/n,1000163078,stracilam-synka-z-winy-lekarzy-matka-chce-330-tys-zl-od-szpitala.html